Niemcy go pragną a Polska go nie chce.

Dzieje się z Polskim górnictwem źle i nic nie dają zaklinanie rzeczywistości i płomienne mowy ludzi za to odpowiedzialnych. Może należy zacząć od przypomnienia historii aby pokazać ,że o to o co My jako Komitet Obywatelski walczymy toczone były i są nadal wojny.

Hitler najechał na Polskę a potem na Rosję tylko z jednego powodu: ropa naftowa, gaz ziemny i węgiel, bez których Niemcy nie mogliby zapewnić sobie bezpieczeństwa energetycznego. Wojny w Iraku, Iranie, Libii toczące się pod przykrywką walki o wolność i demokrację, de facto toczą się o zasoby energetyczne tych państw. To samo dzieje się teraz w Syrii

Przejęcie przez Niemcy w sposób pokojowy (legalny) kontroli nad naszymi potężnymi zasobami utrwaliłoby ich gospodarkę jako hegemona Europy, o co walczą od 1000 lat. Zmienia się jednak taktyka – przejęcie nie w wyniku wojny, a poprzez zadłużenie sektora, z wykorzystaniem instrumentu przewłaszczenia na zabezpieczenie pod udzielone a niespłacone w terminie obligacje i kredyty. Aby zastosować taką taktykę, trzeba stworzyć warunki do zadłużenia sektora. Najłatwiej to zrobić poprzez zmniejszenie przychodów w branży (ograniczanie eksportu i maksymalizowanie importu, co ma miejsce od początku transformacji).

W 1990 roku wydobywaliśmy prawie 200 mln t węgla, z czego eksportowaliśmy około 35 mln t/r, a import był zerowy. Dzisiaj wydobywamy już tylko 65 mln ton, z tendencją malejącą, eksportujemy 6 mln, a importujemy około 10 mln t/r. W czasie, kiedy Polska ograniczyła wydobycie węgla trzykrotnie, świat trzykrotnie je zwiększył. Jak to świadczy o kompetencjach i dobrej woli tych, którzy decydują o losach branży górniczej w Polsce, czyli o kolejnych rządach i przedstawicielach strony społecznej?

Straty powiększa również narzucanie dodatkowych opłat i podatków na branżę oraz nieracjonalna gospodarka złożami i aktywami kopalń. Wszystko to prowadzi do coraz większego zadłużenia sektora u zachodnich kredytodawców. Zadłużone w ten sposób, „nierentowne” kopalnie ministerstwa „muszą” zamykać, likwidując miejsca pracy, które niestety w większości będą zbędne po zastosowaniu podziemnego zgazowania węgla.

W okresie transformacji kolejne rządy na siłę i na koszt podatnika ograniczały i teraz dalej ograniczają stan zatrudnienia w górnictwie, bez odtwarzania nowych kadr, aby przygotować obcym kapitałom warunki do robienia krociowych biznesów w przyszłości po zmianie technologii wydobycia energii z węgla.

Zamiast wydawania dziesiątek mld zł na urlopy górnicze (przez 4 lata płacenie za nic nie robienie) należało tworzyć innowacyjne miejsca pracy w nowym górnictwie gazu pozyskanego z węgla, energetyce rozproszonej i wydobyciu wielu innych cennych surowców, którymi tak szczodrze obdarzyła nas natura.

Aby taki proceder mógł być skuteczny, a jest – musi dojść do współdziałania władzy ustawodawczej, wykonawczej, władzy sądowniczej i Instytucji kontrolujących (NIK, Audytorzy), w uzgodnieniu ze „krytyczną” stroną społeczną, wspieraną przez tendencyjne media ale de facto legitymizującą decyzje władzy. Górnikom zaś zamyka się usta za pomocą swoistej działalności charytatywnej rządu – udzielając im tzw. urlopów górniczych. Na ich miejsce zatrudnia się za pośrednictwem zewnętrznych firm mniej wykwalifikowanych pracowników, których w dowolnym momencie można zwolnić. Taki teatr na oczach całego narodu, który kosztował podatników już setki mld zł trwa od 28 lat a będzie kosztował biliony jeżeli społeczeństwo w porę nie zostanie wybudzone z letargu. Na dobrowolną zmianę intencji woli rządzących nie ma co liczyć, tylko presja społeczna może dokonać radykalnego zwrotu w filozofii zarządzania państwem. Nie mamy leku na całe zło ale jakże nierozsądne jest sekowanie Naszych ekspertów i niedopuszczanie do stołu gdzie się o tym górnictwie rozmawia.

W przypadku likwidacji KWK „Krupiński” kolejne rządy konsekwentnie kontynuują ten proceder, przedstawiając go jako wielki sukces, podczas gdy taka działalność godzi w interes polskiej gospodarki. Silesian Coal ubiegającej się o koncesję na eksploatację polskich złóż węgla, planuje przejąć infrastrukturę kopalni Krupiński oraz 700 jej pracowników, których za kilka lat zwolni, jak zacznie zgazowywać na tej kopalni węgiel. W ten sposób społeczeństwo po cichu, bez wojny, wywłaszczane jest z najcenniejszych zasobów.

Obcy kapitał, głównie pochodzący z drukowania euro przez EBC – jak dotąd skutecznie – usiłuje przejąć polskie zasoby węgla, bo w najbliższej przyszłości ten, kto będzie miał nad nimi kontrolę, będzie czerpał niewyobrażalne zyski z zastosowania technologii podziemnego zgazowania węgla. Przeznaczenie nawet setek milionów lub miliardów € przez zachodnie kapitały, na „kampanię” skutkującą przejęciem polskich kopalń i złóż z nawiązką się opłaci, bo gra w okresie od momentu przejęcia do czasu całkowitego zczerpania naszego węgla, toczy się o biliony.

Komitet Obywatelski Obrony Polskich Zasobów Naturalnych z udziałem niezależnych ekspertów wypracował alternatywny dla rządowego projekt zagospodarowania istniejących kopalń i polskich zasobów węgla, z uwzględnieniem zarówno tradycyjnych metod wydobycia, jak i zastosowania technologii podziemnego zgazowania węgla, za pomocą polskiego kapitału. Jest możliwość powstrzymania dramatycznego upadku polskiego sektora energetyczno-paliwowego celem znaczącej poprawy standardu życia Polaków.

Potrzebna jest jednak pilna debata publiczna strony rządowej i ekspertów z ekspertami którzy mają inną wizję górnictwa i kwestionują dotychczasowe działania Ministerstwa Energetyki w rządzie Pani Premier Beaty Szydło.

Spotkanie jest pilne i nieodzowne aby rozwiać wszelkie wątpliwości i niedomówienia i przyjęcie takiego stanowiska które będzie najbardziej korzystne dla całej branży a co za tym idzie w interesie narodowym.

 

 

W imieniu Komitetu Obywatelskiego

Kazimierz Płotkowski